Dlaczego zdecydowałam się na mapę marzeń?
Nigdy w życiu nie robiłam mapy marzeń, ale wierzę w moc przyciągania, pozytywne myślenie i skupienie na pragnieniach. Znam moje przyjaciółki, więc wiedziałam, że mapy marzeń są dla nas! Cieszyłam się ogromnie, gdy po wysłaniu im zaproszeń na wspólny, kreatywny wieczór otrzymałam same wiadomości pełne podekscytowania!
Dress code – polecamy pobawić się formą i nadać spotkaniu określony styl. Podczas tworzenia map marzeń liczy się wygoda, więc piżama party jest dobrym pomysłem. My jednak na naszej szalonej messengerowej grupie nie mogłyśmy dojść do porozumienia czy stawiamy na komfort czy na wygląd 😛 Więc poszłyśmy na kompromis. Efekt? Mix idealny: góra sexy, dół dresy. 🙂
Czym właściwie jest mapa marzeń?
Mapy marzeń to wizualne przestawienie naszych pragnień, celów i planów.
Tworząc je wybieramy zdjęcia, rysunki, napisy, znaki, symbole, które odzwierciedlają to czego naprawdę chcemy. Kreujemy swoją przyszłość w sferze zawodowej, jak i prywatnej. Moment tworzenia mapy marzeń jest momentem zatrzymania – wsłuchania się w siebie i świadomego zaplanowania tego, dokąd chcemy zmierzać. Dzięki temu koncentrujemy się na tym co jest dla nas ważne, wsłuchujemy się w swoje pragnienia, dzięki czemu nasze marzenia przestają być abstrakcyjne i zaczynają nabierać kształtów. Mapy marzeń pomagają uporządkować myśli, wzmacniają motywację i sprzyjają pozytywnemu nastawieniu.
Co przygotować do robienia mapy marzeń?
- Podkład do pracy. Ja zdecydowałam się na płótno o wielkości 50×40 cm – w związku z tym, że całe płótno będzie pokryte naklejkami nie wybierałam płótna z górnej półki, kupiłam te z Action.
Mapy marzeń można robić także na tablicach korkowych, brystolu czy innych rzeczach, na które wpadniecie. - Nożyczki! Bez nich ani rusz. Jeśli robicie mapy marzeń w większy gronie, dobrze, aby były nożyczki dla każdego, bo są w ciągłym użyciu.
- Kleje i taśmy. U nas sprawdziły się kleje w sztyfcie, kleje w płynie, taśmy dwustronne i przede wszystkim glutki, czyli dwustronne, samoprzylepne kropki.
Chyba, że zdecydujecie się robić mapy na tablicy korkowej, to przyda się Wam sporo szpileczek. - Gazety: kupiłam na ten wieczór gazety z różnych dziedzin: o motoryzacji, nieruchomościach, horoskopach, podróżach, rodzinie, gotowaniu, sporcie – tak, aby znaleźć zdjęcia i napisy pasujące do naszych celów.
- Wydruki: to był strzał w dziesiątkę.
Przejrzałam Pinteresta wpisując frazę „vision board” i szukałam zdjęć, rysunków, napisów, które mogą pasować do pragnień moich oraz moich przyjaciółek. Szukałam zdjęć symbolizujących: podróże, rozwój osobisty oraz zawodowy, nowy dom, działkę, mieszkanie, nowe auto, motocykl, nową pracę, awans, ciążę, miłość, rozwój pasji, skupienie się na rodzinie, przyjaciołach, dbanie o zdrowie, diecie, ćwiczeniach… Pomysłów tyle ile ludzi na świecie 🙂 - Flamastry, długopisy, markery.
- Ozdoby: naklejki, kamyczki, kwiatki, serduszka… co wpadnie w ręce 🙂
- Przekąski!
- Świece, lampki i dobra muzyka w tle dla stworzenia klimatu.
- Kosz. Podczas wycinania generuje się dość sporo odpadów – warto przygotować ładny kosz, który nie psuje estetyki miejsca. Ja postawiłam na wiklinowy kosz, w którym na co dzień trzymam koce.
Wspaniałym dodatkiem okazało się wydrukowanie zdjęć każdej dziewczyny tworzącej mapę, aby wkleić to zdjęcie na środek płótna – dzięki czemu mapa marzeń była jeszcze bardziej spersonalizowana.
Dostałam kiedyś w prezencie od mojego przyjaciela drukarkę Instax Square, na której mogę drukować zdjęcia z telefonu, więc każda z dziewczyn po przybyciu na nasze spotkanie wysłała mi swoje ulubione zdjęcie.
Zasady tworzenia Mapy Marzeń.
Główną zasadą jest brak zasad. Mapa Marzeń ma być Twoja, ma wypływać z Twojego serca, możesz mieć na nią swój autorski pomysł! Jednak w związku z tym, że dla nas był to pierwszy raz przygotowałam szablon, według którego można projektować swoją mapę marzeń, aby w szale zdjęć, obrazków i napisów przedstawiających nasze marzenia nie zapanował chaos trudny do opanowania.
Przygotowany wcześniej szablon tworzenia map marzeń bardzo ułatwił nam pracę nad własnymi projektami. Dzięki niemu łatwiej było zaplanować rozmieszczenie wycinków na płótnie, tak, aby całość była spójna, czytelna i miała dla nas logiczny sens. Taki punkt odniesienia pomagał skupić się na konkretnych obszarach marzeń, zamiast działać całkowicie chaotycznie.
Dodatkowa „zasada” jaką wspólnie przyjęłyśmy – mapa marzeń nie może mieć pustych miejsc. Ustaliłyśmy, że zakrywamy płótno w stu procentach.
Nie zapomnij o przekąskach.
Tworzenie map marzeń trochę trwa, spędziłyśmy kilka godzin wycinając, klejąc, rozmawiając, tańcząc, śpiewając… to był cudowny wieczór, więc wcześniej przygotowane przekąski skrupulatnie znikały z desek.
Co przygotowałam?
Kanapeczki:
Ciasto fransukie pokroiłam w kostkę, rozsunęłam prostokąciki na blaszce do pieczenia, aby się nie posklejały, posmarowałam jajkiem i upiekłam.
Po upieczeniu część zrobiłam z serkiem chrzanowym, łososiem, sokiem z cytryny, koperkiem i ogórkiem.
Drugą część z serkiem kozim, burakiem i karmelizowanym orzechem włoskim.
Zrobiłam także kanapki z bagietki z pasztetem i żurawiną.
Camembertowe choinki:
Camembert pokroiłam w trójkąciki, a każdy z nich delikatnie przecięłam w poprzek.
Od spodu wbiłam około 1/3 słonego paluszka – tworząc pień choinki.
Na talerzyku wymieszałam 2 łyżki miodu z posiekaną pietruszką, orzechami i żurawiną. Trójkąciki camemberta maczałam klejącą stroną w słodkiej mieszance – zdobiąc choineczki.
Deska serów i wędlin:
Kocham tworzyć deski przekąsek! Uwielbiam robić estetyczne kompozycje z ulubionych produktów, najczęściej znajdziecie na niej: salami, polędwicę łososiową, kabanosy, kruchą kiełbasę, camemberta, brie, grana padano, krakersy, winogrono, pasty, oliwki z migdałami, nadziewane papryczki.
Wspólne omówienie map.
Ten punkt wieczoru był naprawdę wyjątkowy!
Po stworzeniu naszych map usiadłyśmy wygodnie na kanapie i po kolei opowiadałyśmy o tym, co się na nich znalazło – o marzeniach, planach i pragnieniach. Wypowiedziane na głos, nabrały jeszcze większej mocy!
Te rozmowy pozwoliły nam też lepiej się poznać i zobaczyć, jak wiele nas łączy. Wyłapywałyśmy wspólne cele i marzenia, przy których możemy połączyć siły – jak zapisanie się na lekcje tańca, jazdę konną czy podróż w wymarzonym kierunku. To był bardzo budujący, bliski moment.
Zróbmy z tego rytuał
Wspólne tworzenie map było dla nas czymś naprawdę wyjątkowym. Chciałybyśmy, aby stało się to naszym cyklicznym rytuałem – spotkaniami w kobiecym gronie, podczas których wracamy do zeszłorocznych marzeń, sprawdzamy, co już się spełniło, i z uważnością tworzymy plany na kolejny rok.
Trzymam kciuki za Wasze marzenia!
Życzę Wam, aby rok 2026 był piękny, rozwojowy i przełomowy – pełen odwagi i spokoju! Niech to co jeszcze dzisiaj jest myślą zacznie nabierać realnych kształtów! A Wy same/sami – uwierzcie w siebie bardziej!
Dmucham w Wasze skrzydła i uciekam wpatrywać się w swoją mapę marzeń, bo marzenia lubią kiedy się o nie dba!






No Comments